Mittwoch, 13. Januar 2016

Jak znaleźć pracę w Niemczech?

Praca dla Polaków w Niemczech - możliwości poszukiwania pracy w Niemczech.

Artykuł ten zainspirowany został mailem, otrzymanym od jednej z moich Klientek i jest skierowany do Polaków mieszkających w Niemczech, noszących się z zamiarem nostryfikacji wykształcenia (lub będących w trakcie) i szukających póki co przejściowo jakiegokolwiek zatrudnienia.
Artykuł ten może też być pomocny osobom, mieszkającym jeszcze w Polsce i dopiero planującym wyjazd, a także osobom, które ostateczną decyzję wyjazdu do Niemiec uzależniają od tego, czy znajdą tu wpierw pracę, czy nie.

Z relacji Klientów (a także z własnego doświadczenia, bo sama dorabiałam dorywczo w czasie studiów) mogę powiedzieć, że każda własna inicjatywa jest dobra, każdy pomysł moze coś przynieść i że im szerzej się człowiek rozreklamuje, tym lepsze są szanse na załapanie się gdzieś do jakiejś pracy.

Osobiscie polecam kilka najprostszych możliwosci. Można przykładowo:

  • Popatrzeć w lokalnej prasie. Tu wcale nie trzeba być na miejscu ani kupować gazety, bo ogłoszenia o pracy sa też w wydaniach internetowych gazet, a te dostępne są bezpłatnie i niezależnie od miejsca zamieszkania – co jest dużym ułatwieniem zwłaszcza dla osób mieszkających w Polsce (w googla wystarczy wpisac „Tageszeitung“ + nazwę preferowanej miejscowości w Niemczech). Tu zawsze coś się znajdzie, chociażby jakaś praca w sklepie przy rozpakowywaniu towarów, praca na budowie jako pomocnik, remonty, pomoc do dziecka , sprzątanie czy coś w podobie.
  •  Zarejestrować sie w jednym z internetowych prywatnych niemieckich "pośredniakow" (w googla należy wpisac „Arbeitsvermittlung“ + nazwę miejscowości).
  • Dać ogłoszenie na którymś z bezpłatnych niemieckich portali internetowych (w googla wpisać „Kleinanzeigen Arbeitssuche“ + nazwa miejscowości).
Uwaga: w przypadku takiego ogłoszenia trzeba jednak mieć mocne nerwy (dotyczy szczególnie kobiet), gdyż często-gęsto zgłaszaja się nie pracodawcy, ale "mili panowie" (a niekiedy nawet i panie), oferujący zupełnie inny rodzaj pracy, niż ten deklarowany przez interesentkę czy interesenta :-).

Osoby mieszkające już w Niemczech mogą dodatkowo:
  • zarejestrować się w oficjalnym niemieckim pośredniaku (Arbeitsagentur -Jobcenter) i wyraźnie zaznaczyć, że póki co, jest sie gotowym podjąć jakąkolwiek pracę, nawet nie w zawodzie. Tu najpierw trzeba skontaktować się z Urzędem telefonicznie i ustalić termin. Następnie dostaje się przydzielonego opiekuna, czyli urzędnika, który prowadzi sprawę, doradza i pomaga ww wszystkich kwestiach, związanych z poszukiwaniem pracy – czy tymczasowej, czy tej na stałe.
  • Popytać w polskim kościele,w polskich sklepach i restauracjach w miejscu zamieszkania lub w okolicy.
  • Popytać wśród niemieckich znajomych (jeśli się takowych posiada, jeśli nie, to wystarczy nawet znajoma kasjerka w sklepie lub listonosz), czy nie znają kogoś, kto potrzebuje pomocy do dzieci, do starszej osoby, w remoncie domu, względnie do sprzątania lub ogólnej pomocy w prowadzeniu gospodarstwa.
  • Wywiesić po niemieckich sklepach ogłoszenia - najlepiej w bogatszych dzielnicach lub w dzielnicach, gdzie jest dużo starszych ludzi, mogących potrzebować pomocy.
  • Popytać u „pobratymców“ – czyli w przedsiębiorstwach, sklepach i restauracjach prowadzonych przez osoby pochodzące z krajów byłego ZSRR i byłej Jugosławii. Z relacji Klientek wiem też, że otrzymanie pracy w charakterze kelnerki lub pomocy w kuchni są też bardzo dobre w restauracjach greckich i włoskich.
Porady na koniec:
  • Nawet jeśli praca będzie u osoby prywatnej, radzę zawsze zawierać oficjalną umowę o pracę i nie godzić się na pracę na czarno. Oficjalna umowa o pracę oznacza, że jest się ubezpieczonym, nie ryzykuje się, że ktoś „życzliwy“ poinformuje odpowiednie władze, ma się wyraźnie określone godziny pracy, zakres zadań, wynagrodzenie oraz termin wypowiedzenia – co zapewnia normalne, przejrzyste warunki pracy i uczciwą zapłatę.
  • Odradzam od korzystania z ofert pośredników lub agencji (zarówno niemieckich jak i polskich), pobierających opłatę od interesenta (normalnie bowiem koszt znalezienia pracownika pokrywany jest przez pracodawcę), a zwłaszcza tych, żądających od interesenta płatności z góry (czyli przed przedstawieniem jakichkolwiek ofert pracy) lub wymagających związania się z nimi umową na jakiś określony okres czasu (najczęściej jest to rok).
    Z licznych relacji moich Klientów wnioskuję, że jedynym celem takiej „współpracy“ jest skasowanie należności przez pośrednika – dla samego interesenta nie ma praktycznie żadnych korzyści, a warunki oferowanych (jeśli wogóle) miejsc pracy są fatalne.

KONTAKT:
Mgr Anna Janas - tłumacz przysięgły (vereidigte/ermächtigte Übersetzerin)
info@lingua74.de
www.lingua74.de
Tel. 0561 - 475 86 91

© 2002-2018 lingua74

Blog Style by lingua74, Powered by Blogger

Diese Webseite verwendet Cookies. Mit der weiteren Nutzung erklären Sie sich damit einverstanden. Über Ihren Browser können Sie das Setzen von Cookies jederzeit deaktivieren. Das kann jedoch die Funktionen der Webseite einschränken. Weitere Informationen finden Sie in meiner Datenschutzerklärung.
Hier gelangen Sie zur Datenschutzerklärung von Google Inc. („Google“).
OK